Recenzja: Roma (2018, reż. Alfonso Cuarón)

Trudno znaleźć w dzisiejszym krajobrazie Hollywood o bardziej wszechstronnego reżysera niż Alfonso Cuarón. Meksykański twórca ma w swoim portfolio tak różnorodne produkcje, jak Mała księżniczka (1995), I twoją matkę też (2001), Harry Potter i Więzień Azkabanu (2004), Ludzkie dzieci (2006) oraz Grawitacja (2013). Za ten ostatni twórca dostał Oscara i rozpoczął dominację meksykańskich reżyserów na gali. Reżyser czekał pięć lat na wypuszczenie nowego filmu i pomógł mu w tym Netflix. Roma to jego najbardziej osobisty film.

Film dzieje się w 1970 i 1971 w Romie, dzielnicy Mexico City. Główną bohaterką jest Cleo (Yelitza Aparicio), która jest służącą w domu zamożnej rodziny (wzorowanej na rodzinie Cuaróna). Kobieta zachodzi w nieplanowaną ciążę i nie ma wsparcia swojego partnera.

30-roma.w1200.h630

Historia jakich wiele. Różni ją jednak to, że reżyser w całości oparł historię na swoich wspomnieniach i większość scen nakręcił w lokacjach, w których one się wydarzyły (resztę wiernie odwzorował). Oczywiście śladem współczesnego kina artystycznego film jest nakręcony w czerni i bieli. Niestety to wszytko się już wytarło. Bliżej im do zdjęć rodem z kina nowofalowego. Zero gry cieniem. Po prostu jest czarno-biało, bo tak. Alfonso Cuarón pierwotnie chciał zatrudnić Łukasza Żala, ale koniec, końców sam się zdecydował wykonać tę robotę. I to widać. Nie rozumiem wszechobecnego zachwytu nad stroną operatorską tego filmu. Cuarón nadużywa panoramowania i dalekich planów, co bardzo szybko zaczyna irytować i w mojej opinii buduje ścianę emocjonalną między widzem a obrazem.

Cuarón ogólnie robił przy tym filmie praktycznie wszystko. Oprócz zdjęć napisał scenariusz, zmontował całość (razem z Adamem Gough) i oczywiście wyreżyserował całość. Człowiek orkiestra. Nie mam do niego zarzutów w innych płaszczyznach. Może mógłby wydobyć z całości, chociaż odrobinę więcej emocji.

maxresdefault.jpg

Jednak prawdziwą gwiazdą filmu jest Yalitza Aparicio w głównej roli. Aktorka zbudowała wiarygodną i pełnokrwistą kreację. Co najciekawsze, to jej debiut aktorski, tym większe osiągnięcie.

Roma będzie wielkim graczem w sezonie nagród. To typ filmu, który większość krytyków kocha, a masa widzów chwali, bo „tak wypada”. Nie widzę tu nic wybitnego, co odkryło wielu filmowych znawców. Solidny artystyczny film.

Film wychodzi jednocześnie na Netflixie i w ograniczonej dystrybucji kinowej. Lista kina tutaj.

7 na 10.PNG

pobrane (1).jpg

Gatunek: Obyczajowy
Reżyseria: Alfonso Cuarón
Scenariusz: Alfonso Cuarón
Obsada: Yalitza Aparicio, Marina de Tavira, Diego Cortina Audrey
Czas trwania: 135 minut
Polska data premiery: 14.12.2018

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: