Recenzja: Mój piękny syn (tytuł oryginalny: Beautiful Boy, 2018, reż. Felix Van Groeningen)

Tematy uzależnień są chwytliwe, ale trudno je podjąć nie popadając w banał i moralizatorstwo. Mój piękny syn, jest filmem opartym na faktach, więc można było mieć nadzieję, że będzie inaczej. 

David Sheff (Steve Carell) jest uznanym dziennikarzem, który w swojej karierze przeprowadzał wywiady z największymi tuzami branży rozrywkowej jak John Lennon, Steve Jobs czy Jack Nicholson. Jego syn, Nic (Timothée Chalamet) znakomicie się uczy i został przyjęty na wiele prestiżowych uniwersytetów. Jednak Nic uzależnia się od metaamfetaminy i innych środków odurzających, przez co ojciec wysyła go na odwyk.

beautiful-boy-7.jpg

Twórcy mieli całkiem dobry pomysł, żeby oprzeć film na relacji ojca z synem, a całość pokazać bardziej z perspektywy rodziciela. Niestety zrobili to w najbardziej prostacki sposób. W czasie filmu, w kompletnie przypadkowych momentach zostajemy atakowani retrospekcjami z dzieciństwa Nica, które niewiele wnoszą do filmu. A cały film sprawia wrażenie, jakby sam montażysta był pod wpływem jakichś środków odurzających. To naprawdę źle zmontowany film, który wydaje się, jakby trwał trzy godziny, a naprawdę trwa niecałe dwie. Ktoś tutaj zawalił.

W dużej mierze reżyser. Film wygląda, jakby belgijski twórca nie miał klarownego pomysłu, jaki film chce zrobić. Czy mroczną historię o uzależnieniach, czy wygładzoną hollywoodzką produkcję i film ląduje gdzieś pomiędzy. Może taki był plan, ale trudno zaangażować się emocjonalnie w tą uładzoną historię.

AP_18278729908208_s2048x1484.jpg

Twórcy pominęli gros kontrowersyjnych faktów z czasów uzależnienia Nica. W szczególności nie znajdziemy tu nic o jego sprzedawaniu ciała mężczyzno, co mogłoby być ciekawym wątkiem, bo chłopak był heteroseksualny. Jedynym naprawdę wciągającym i oryginalnym wątkiem, jest pokazanie relacji jego ojca z narkotykami.

Jedynym co ratuje film. są kreacje Timothée Chalameta i Steve Carrella. Mają niezłą chemię między sobą i pewne popisowe sceny.

Jednak Mój piękny syn, to głównie film straconych szans i niezdecydowania twórców. Na szczęście nie jest to typowy oscar bait, ale również film niegodny większych laurów.

5 na 10

7866843.6.jpg

Gatunek: Dramat
Reżyseria: Felix Van Groeningen
Scenariusz: Felix Van Groeningen, Luke Davies
Obsada: Steve Carell, Timothée Chalamet, Maura Tierney, Kaitlyn Dever, Amy
Ryan
Czas trwania: 111 minut
Polska data premiery: 04.01.2018
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: