Recenzja: Vice (2018, reż. Adam McKay)

Sezon nagród w pełni to i mamy do czynienia z corocznym wysypem filmów biograficznych, które najczęściej są tak zwanymi „Oscar Baitami” Odhaczajączymi fakty z życia jednostki, patetycznymi i bez pazura. Vice nie jest żadną z tych rzeczy.

Dick Cheney (Christian Bale) zapadł w pamięci amerykanów i historyków głównie tym, że był najpotężniejszym wiceprezydentem w historii Stanów Zjednoczonych. Facet dwukrotnie wyrzucony z Yale za pijaństwo, pozbawiony cienia charyzmy był wybitnym władcą marionetek, który zmienił losy świata. Film pokrywa jego historię od lat 60. do współczesności.

vice-1200-1200-675-675-crop-000000

McKay przyznaje, że film głównie powstał z irytacji. Irytacji tym, że w obliczu prezydentury Donalda Trumpa, administracja George’a W. Busha, jest dziwacznie romantyzowana, a przecież oni są odpowiedzialni za śmierć milionów cywili na bliskim wschodzie i powstanie Państwa Islamskiego.

Zadziwiająca jest transformacja McKaya z reżysera popularnych komedii w drapieżnego, idiosynkratycznego komentatora naszej rzeczywistości. Trudno było jednak było w Big Short (2015) nie zauważyć komediowego zaplecza reżysera i mimo że jego styl jest widoczny, to Vice, jest, co zaskakujące, o wiele poważniejszym filmem. Dalej jest to film do bólu postmodernistyczny, łamiący czwartą ścianę, często nawet prześmiewczy, ale do bólu gorzki.

v1.jpg

Dick Cheney w interpretacji McKaya, jest oczywiście do bólu złym człowiekiem, który łaknie władzy, a punktem zapalnym dla jego ambicji staje się związek z Lynne (Amy Adams), która jest swoistą Lady Makbet tej historii. Jedyną pozytywną cechą polityka, jest jego przywiązanie do rodziny. Gość przez większość historii, jest zaskakująco dobrym rodzicem. O wiele lepszym od do bólu niekompetentnej Lynne, która nie umie nawet przygotować makaronu z serem.

Bale, jak to Bale, przeszedł do roli ogromną transformację i wygląda oraz zachowuje się jak były wiceprezydent. Amy Adams znakomicie wciela się w jego żonę, z odpowiednią manierą modulując głosem. Na dalszym drugim planie mamy Steve’a Carella, który wciela się w Donalda Rumsfelda, który w jego interpretacji zdaje się być sociopatyczną i złą wersją Michaela Scotta z Biura (2005-2013). Prawdziwą gwiazdą drugiego planu jest jednak grający George’a W. Busha, Sam Rockwell. Mamroczący pod nosem, kompletnie niedoświadczony prezydent, jest przedstawiony jako idealna marionetka w rękach Cheneya.

v2.jpg

Można mieć pretensje, że Cheney, jest pokazany jednostronnie, jako do szpiku kości zły gość, ale mówimy tutaj o facecie, który uwielbia, jak jest nazywany Darthem Vaderem. Serio. Nie wspominając o tym, że jest odpowiedzialny za udzielenie pozwolenia na waterboarding i dalej uważa, że ta metoda nie jest torturą.

Film jest pełen znanych z Big Short sztuczek. Mamy narratora, w postaci Kurta (Jesse Plemons), który opowiada nam historię i nie chce przez większość historii widzom ujawnić, jakie jest jego powiązanie z byłym wiceprezydentem. Sama końcówka jest naprawdę szokująca, jak oglądamy utratę przez Cheneya ostatniej cząstki jego ludzkości i mrożący krew w żyłach monolog, który został ponoć zaimprowizowany przez Bale’a. Jednym z niewielu elementów humorystycznych, jest znakomita, prześmiewcza puenta, która kończy film na naprawdę przewrotnej nucie. Sam dobór piosenki w czasie napisów końcowych jest równie przewrotny.

Vice to naprawdę wybitne kino, które z pewnością podzieli widzów, ale nikogo nie pozostawi obojętnym. Postmodernizm pełną gębą (chyba pora znaleźć nowe słowo opisujące tego typu kino).

9 na 10

Gatunek: Biograficzny
Reżyseria: Adam McKay
Scenariusz: Adam McKay
Obsada: Christian Bale, Amy Adams, Steve Carell, Sam Rockwell, Jesse
Plemons, Alison Pill
Czas trwania: 132 minuty
Polska data premiery: 11.01.2019
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: