Recenzja: Dom, który zbudował Jack (tytuł oryginalny: The House That Jack Built, 2018, reż. Lars von Trier)

Trudno nie zauważyć, że Lars von Trier, jest enfant terrible europejskiego kina. Dla duńskiego reżysera nie ma tematów tabu i z ich łamania uczynił swój znak rozpoznawczy. W swoim nowym filmie zdecydowanie nie zwalnia.

Jack (Matt Dillon), jest architektem z nerwicą natręctw. Podczas pewnej podróży służbowej trafia na Kobietę (Uma Thurman), której zepsuło się auto. Pani jest wyjątkowo irytująca i mężczyzna postanawia ją zabić. Od teraz staje się seryjnym mordercą z artystycznymi zapędami.

TELEMMGLPICT000181640728_trans_NvBQzQNjv4BqNJjoeBT78QIaYdkJdEY4CnGTJFJS74MYhNY6w3GNbO8.jpeg

Oprócz przełamywania kolejnych tematów tabu, duńczyk wspina się na wyżyny megalomanii. Twórca nie jest ani trochę zainteresowany opowiadaniem historii i scenariusz składa się z kolejnych epizodów kariery seryjnego mordercy. Film jest podzielony na tak zwane „incydenty” i nie pokrywa całej działalności Jacka. Trier każdym kolejnym epizodem stara się wzbudzić kolejne kontrowersje. Raz mu się naprawdę udaje, bo posuwa się do przekroczenia ostatecznego tematu tabu w produkcjach filmowych (incydent nr 3).

Film nieporadnie balansuje między czarną komedią a pretensjonalnym kinem arthouse’owym i w żadnym nie osiąga spełnienia. W pewnym momencie twórca wkleja do filmu montaż ze swoich poprzednich dzieł. Dzieje się to podczas dyskusji dwóch postaci o sztuce. To w tym momencie Trier przekracza granice śmieszności i kompletnej megalomanii. Trier próbuje z tego filmu zrobić polemikę z krytykami swojej twórczości, adresując również zarzuty o mizoginizm… będąc jeszcze bardziej mizoginistycznym. Kobiety w tym filmie są tępe, a i to jest lekko powiedziane. W przypadku niektórych Trier próbuje w widzach wzbudzić potrzebę kibicowania ich oprawcy.

article5afad0fa70e0a7.31954753.jpg

Twórca tak naprawdę kibicuje Jackowi, robiąc z niego umęczonego artystę. Jedyna konkretna rzecz za którą można pochwalić Triera, to odkopanie Matta Dillona, który daje znakomity popis aktorski i przypomina, że kiedyś był niesamowicie perspektywicznym aktorem, który odbijał swoje piętno na każdym filmie, w którym brał udział.

Dom, który zbudował Jack to prawdopodobnie najsłabszy obraz w karierze niepoprawnego politycznie duńczyka. Tandetna symbolika i pretensjonalne wywody, zastępują tutaj potrzebę opowiedzenia angażującej historii. Można film interpretować, jako środkowy palec wymierzony przez Triera w kierunku krytyków/branży. Jednak jest to tak kontrowersyjne, jak takowy palec wystawiony przez gimnazjalistę. Trier nie ma już nic istotnego do powiedzenia. Pod koniec zamiast być wstrząśniętym, trzeba walczyć z klejącymi się oczami.

4 na 10

show_thumb_Dom-Ktory-Zbudowal-Jack-Plakat-01.jpg

Gatunek: Thriller, Komedia
Reżyseria: Lars von Trier
Scenariusz: Lars von Trier
Obsada: Matt Dillon, Bruno Ganz, Uma Thurman, Siobhan Fallon Hogan, 
Sofie Gråbøl, Riley Keough
Czas trwania: 155 minut
Polska data premiery: 18.01.2019

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: