Recenzja: Podły, okrutny, zły (tytuł oryginalny: Extremely Wicked, Shockingly Evil and Vile, 2019, reż. Joe Berlinger)

Powiedzieć, że przed twórcami Podłego, okrutnego i złego stało trudne zadanie, to jak nic nie powiedzieć. Historię morderstw Teda Bundy’ego zna praktycznie każdy. Naprawdę niełatwo powiedzieć coś nowego w tej sprawie. Jednak reżyserowi Joe Berlingerowi i przede wszystkim scenarzyście Michaelowi Wierne, to się udało.

Rok 1969. Student prawa Ted (Zac Efron) poznaje Liz Kendall (Lilly Collins), która jest samotną matką. Mimo tego, między parą iskrzy i zaczynają się umawiać. Pięć lat później, w 1974 roku media zaczynają informować o serii morderstw, których ofiarami są kobiet.

bundy

W stosunku do filmu można często usłyszeć głosy, że romantyzuje Teda Bundy’ego. Śmiem się z tym nie zgodzić. Przecież on jest tutaj pokazany po prostu, jako mistrz manipulacji i autokreacji wizerunku, który niszczy życie wszystkich dookoła siebie. Film po prostu ze sporym sukcesem stara się pokazać, jaki wizerunek samego siebie kreował seryjnym morderca. Tak w mediach, jak i w relacjach ze swoimi bliskimi. Historię śledzimy głównie z perspektywy jego wieloletniej partnerki. Widz dostaje właściwie niewiele więcej informacji niż ona. Wiemy to, co ona wiedziała i dodatkowo, to czego mogła ewentualnie dowiedzieć się z mediów. To świat wykreowany przez samego Bundy’ego. Przede wszystkim: To naprawdę działa!

Oczywiście film jest pełen scen bez udziału wybranki Bundy’ego, ale jeśli liczycie na krwawe sceny morderstw, to po prostu trafiliście pod zły adres. Widz jest tak samo manipulowany, jak Liz. Aż staram sobie wyobrazić, jak zupełnie inaczej ten film by się oglądało bez wiedzy o historii Teda Bundy’ego. To byłaby idealna sytuacja. Ba, nazwisko Bundy, o ile się nie mylę, po raz pierwszy pada gdzieś w połowie filmu, gdy już zatrzymanemu Tedowi, zostaje odczytany akt oskarżenia. Twórcy chcą, żebyś wiedział jak najmniej, podobnie jak amerykanie, którzy śledzili tę sprawę w mediach w latach 70.

pobrane.png

Jednak nawet wiedząc o tej sprawie wszystko, można popatrzeć na nią po filmie w zupełnie inny sposób. Filmy o seryjnych mordercach skupiają się najczęściej na samych czynach, często na psychice zbrodniarzy, ale praktycznie nigdy na tym, jak spieprzone życie muszą mieć osoby, które były z nimi w bliskiej relacji. Czy wy byście uwierzyli, gdyby bliska wam osoba była oskarżona o podobne czyny? To pytanie hipotetyczne, bo trudno się postawić w takiej sytuacji. Liz długo nie wierzyła.

Bundy nie wyglądał na psychola. Przystojny, wygadany, z błyskiem w oku. Wypisz wymaluj… Zac Efron. To obsadowy strzał w dziesiątkę. Wprawdzie od ostatniej części High School Musical, minęła już dekada, ale większość dalej kojarzy Efrona z tym hitem Disney Channel. Tak jak po ekranowym Bundy, rzadko daje oznaki swojej psychopatii, tak Efron przez lata tkwił w takiej szufladce, że nie miał okazji pokazać jakim świetnym aktorem, tak naprawdę jest. Wprawdzie już od dawna stara się zerwać z wizerunkiem idola nastolatek, ale to jest ten moment. Naprawdę zasługuje na nominacje w sezonie nagród. Nie szarżuje, to chwilami wręcz kawał stonowanego aktorstwa.

lilly collins.jpg

Lilly Collins wreszcie udowodniła, że do Hollywood nie dostała się wyłącznie po znajomości, przez fakt, że posiada sławnego ojca. Córka byłego frontmana Genesis, nie ustępuje pod żadnym względem Efronowi. Ba, niesie na swoich barkach prawdopodobnie najlepszą scenę filmu. Gra postać tragiczną, ale koniec końców silną. Taką, z którą można zdecydowanie sympatyzować, ale także zrozumieć mimo jej wątpliwych wyborów życiowych.

A to nie koniec. Na drugim planie można zobaczyć Johna Malkovicha, Kayę Scoledario, Jima Parsonsa (Sheldon z Teorii Wielkiego Podrywu), ale również… Haleya Joela Osmenta. Tak, to ten dzieciak z Szóstego Zmysłu, ale dwadzieścia lat starszy i praktycznie nie do poznania. Miło go wreszcie zobaczyć w jakimś dobrym filmie. Muszę też wspomnieć, że fani Metallici powinni wypatrywać małej rólki Jamesa Hetfielda.

Na soundtracku można usłyszeć takie hity epoki jak ” Do You Believe in Magic” i „Crimson and „Clover”. Właściwa muzyka na właściwym miejscu.

Podły, okrutny, zły, to nie jest typowe kino o seryjnym mordercy. Na całe szczęście. Nikt nie potrzebował kolejnej próby opowiedzenia tej historii w tradycyjny sposób. Mimo że historia jest powszechnie znana, to scenariusz jest tak skonstruowany, że można ją śledzić z niesłabnącym napięciem.

8 na 10

1300x1876_pozsj2.jpg

Gatunek: Biograficzny
Reżyseria: Joe Berlinger
Scenariusz: Michael Wierwe
Obsada: Zac Efron, Lilly Collins, Kaya Scoledario, Haley Joel Osment, Jim
Parsons, John Malkovich
Czas trwania: 108 minut
Polska data premiery: 10.05.2019

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: