Recenzja: W deszczowy dzień w Nowym Jorku (A Rainy Day in New York, 2019, reż. Woody Allen)

Po seansie W deszczowy dzień w Nowym Jorku już wiem, czemu nowy film Woody’ego Allena był kulą u nogi Amazonu i przeleżał na półce przez ponad rok, jednak w oderwaniu od polityki, to po prostu typowy film Allena, ze wszystkimi zaletami i wadami charakterystycznymi dla tego twórcy. Tego typu historie widzieliście dziesiątki razy. Najbardziej zagorzali fani Allena prawdopodobnie wyjdą z kina rozpromienieni, a reszta powinna unikać jak ognia. Zaznaczam na początku, że bliżej mi do tej „reszty”.

Allen wraca do swojego miasta, jednak nie po takiej długiej przerwie, jak niektórym się zdaje. Poprzedni film słynnego okularnika, Na karuzeli życia (2017), też się dział w Nowym Yorku, ale nowy dzieje się na Manhattanie w czasach chyba współczesnych (trudno poznać po hipsterskich strojach bohaterów, ale technologia wskazuje na współczesność), czyli można rzec, że Allen wreszcie jest w swoim żywiole. Szczególnie że w tym Nowym Jorku (prawie) ciągle pada.

a-rainy-day-in-new-york-1200x520

O czym to jest, poza tym, że jest o Nowym Jorku? Ano jak w wielu (większości?) filmach Allena mamy neurotycznego głównego bohatera (w tej roli nowy amerykański chłopiec z plakatu, Timothée Chalamet, który wcześniej dał popis aktorskiej dojrzałości w filmie Tamte dni, tamte noce), tym razem obdarzonego imieniem Gatsby, ale ten Gatsby przynajmniej na razie nie jest wielki, jednak jest chyba zakochany w jednej dziewczynie ze studiów. Na całe szczęście jego wybranka nie ma imię Daisy, a Ashleigh (Elle Fanning) i jest aspirującą dziennikarką, która dostała szansę przeprowadzenia wywiadu z wybitnym, według niej i Gatsby’ego (oglądali jego film na pierwszej randce, więc wiecie), reżyserem Rolandem Pollardem (Liev Schreiber). Wywiad ma się odbyć oczywiście na Manhattanie, skąd pochodzi Gatsby, a gdzie Ashleigh pretenduje, żeby się znaleźć. Gatsby liczy na romantycznie spędzony czas w miejscu, które pamięta z dzieciństwa, a Ashleigh na przełom w karierze. Zaczyna się przyciężkawa komedia pomyłek.

Lista kolejnych przerysowanych postaci, na jakie natrafiają bohaterowie, jest tak długa, że na samą myśl, iż będę musiał je wypisywać i opisywać, robię się senny.  Zacznę od tego, że najbardziej irytującą postacią w tym całym kolażu, jest prawdopodobnie sama Ashleigh. To jednak nie do końca wina Elle Fanning, a po prostu Allena, który miał pomysł, żeby uczynić z niej zhiperbolizowaną wersję głupiutkiej, rozpieszczonej, ale pełnej energii nuworyszki z ambicjami intelektualnymi (możliwe, że to nawet najbardziej irytująca postać w całej filmografii Allena, a to już jakiś wyczyn!). Oczywiście po drugiej stronie spektrum jest Gatsby, który jest inteligentny, ale leniwy, a na dodatek głównie stroi głupie miny. Cóż za bogate postacie!

allen-1050x605.jpg

Poza główną dwójką nie jest lepiej, prawie wszyscy wiedzą, że grają w filmie Allena i grają tak, jak zazwyczaj grają aktorzy w filmie Allena, a więc szarża i nadekspresja, są na porządku dziennym. Obsada jest oczywiście imponująco gwiazdorska, bo oprócz wspomnianej dwójki, bez cienia wątpliwości, utalentowanych aktorów młodego pokolenia znajdują się w niej: Jude Law, Rebecca Hall, Diego Luna, wspomniany wcześniej Liev Schreiber i chociażby… Selena Gomez. Może będę kontrowersyjny, ale akurat ta ostatnia dała najciekawszy występ spośród aktorów, którzy pojawiają się na ekranie więcej niż w jednej scenie. Może dlatego, że jest po prostu stonowana i całkiem przekonująco sprzedaje sarkastyczne linijki, a sceny z nią dawały filmowi po prostu trochę wytchnienia. Żadna tam wybitna rola, ale wstydu sobie nie przyniosła i przynajmniej u mnie zaplusowała.

Narzekam i narzekam, ale film ma jedną naprawdę świetną scenę, dzięki której może będę mógł go w przyszłości odróżnić od wszystkich innych podobnych filmów Woody’ego Allena. Cherry Jones (gra matkę głównego bohatera) daje w swoim króciutkim występie taki popis aktorstwa, że po prostu kasuje całą gwiazdorską obsadę. Pewnie też dlatego, że to jedyna naprawdę prawdziwa postać w całej tej farsie i na małą chwilę otwiera się przed swoim synem, opowiadając historię swojego życia. Przez ten mały moment poczułem się naprawdę zaangażowany. Niestety potem film wrócił na swoje irytujące tory.

5 na 10

7889452.6

Gatunek: Komedia
Reżyseria: Woody Allen
Scenariusz: Woody Allen
Obsada: Timothée Chalamet, Elle Fanning, Selena Gomez, Liev Schreiber, 
Jude Law, Diego Luna, Cherry Jones
Polska data premiery: 26.07.2019
Czas trwania: 92 minuty
Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij
%d blogerów lubi to: